Rozdział II
5:59 03.04.2016.
Ziuta - Wstawajcie dziewczyny!
-Ziuta wpadła do pokoju jak szalona - jak zwykle. Stasia siedziała już przy biurku z książkami, a raczej... jeszcze, bo jak się okazało, spędziła przy nim już siedem godzin.
Malwina - Mamo, jest szósta rano... Nie możesz dać mi spokoju chociaż raz?
Ziuta - Dziecko...
Malwina - Nie mów do mnie DZIECKO!
Ziuta - Dobrze, zatem: stara dupo, nie mogę ci odpuścić, ponieważ za trzy tygodnie piszesz egzaminy gimnazjalne! Dziękuję skończyłam rozmowę...
-Puk puk puk! (ktoś napierdziela w drzwi)
Stasia - Otworzę... Ojej, kogo my tu mamy?! Mamo, ciocia Wiesia i wujek Zbyszek przyszli! (Wiesia i Zbyszek są parą od 16 lat. Nie mają ślubu.Wiesia jest chrzestną Stasi.)
Wiesia - Cześć, my tylko na kawkę.
Ziuta - Wchodźcie, wchodźcie. Chyba z miesiąc was nie widziałam. Siadajcie...
-Ziuta zajęła się przyrządzaniem kawy, a Stasia wywlokła Malwinę z łóżka. Było przy tym nie mało hałasu..., ale jakoś się udało. Dziewczyny się ubrały po czym poszły do kuchi.
Zbyszek - No jak tam dziewczyny, macie już jakiś chłopców?
Stasia - Ooo, Malwina to miała chyba z czternastu!
Malwina - Zamknij się!
I tak sobie rozmawiali, pili kawkę..., a tym czasem 'u Rżólka'...
10:00 - w barze:
kelnerka - Witam, coś podać?
-Właśnie do stolika Rżólka podeszła jakaś zgrabna kelnereczka w krótkiej spódniczce i białej bluzce. Jeśli chodzi o jej biust - hmm... miała co tam trzymać... Rżólek patrzył na nią jak na anioła.
kelnerka - Czy coś się stało?
Rżólek - Jej, jeśli każda Francuzka tak wygląda: jestem w niebie. (powiedział po angielsku)
-Kelnerka zmanierowanym ruchem dłoni poprawiła fryzurę i zaśmiała się słodko.
kelnerka - No cóż, właściwie to jestem poł-Polką.
Rżólek - Ja też jestem z Polski! Niesamowity zbieg okoliczności... Poproszę wodę z cytryną i miętą.
kelnerka - Już się robi... coś do tego?
Rżólek - Nie, na razie dzięki.
-Po chwili kelnerka wróciła ze szklanką wody i usiadła przy Rżólku.
kelnerka - Jestem Lauren, a ty?
Rżólek - Ja... Rżólek, miło mi poznać.
Lauren - Czym się zajmujesz?
Rżólek - Pracuję w Mlek-Polu. Właśnie przyjechałem na konferencję.
Lauren - Ciekawe... Podobno dobrze tam płacą...
Rżólek - Tak! To świetna praca. Oprócz tego, że musiałem wyjechać do Francji i zostawić moją...
Lauren - Ale podoba ci się u nas?
Rżólek - Tak! Jest wspaniale!
Lauren - A może przyjdziesz do baru dziś wieczorem? Będzie grał fajny zespół.
Rżólek - Ok, dobry pomysł. Bardzo chętnie.
Lauren - To świetnie! Do zobaczenia o 20:00!
Rzólek - Na razie! Będę na pewno...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz