Rozdział
4
4 kwietnia
8:51
Lauren-
Rzólek, śpisz?
Rzólek
zerwał się z łóżka. Przez pięć sekund nie wiedział gdzie jest, jak się tu znalazł i co tu roci chudziutka
pani w niebieskim gorsecie, jednak po chwili wszystko wróciło do normy.
Lauren-
Rzólek, co ci jest?
Rzólek-
Eeee…nic kochanie.
Lauren-
Co jemy na śniadanie?
Rzólek-
Nie mam pojęcia, po co w ogóle jeść? Są fajniejsze rzeczy do roboty…
Lauren-
Hihi, przestań, Rzólek…No dobra. To ja zrobię jajecznicę i tosty, a ty możesz
pościelić łóżko.
20 minut
później Rzólek i Lauren jedli już pyszne śniadanie.
Rzólek-
Przepyszne, ale ja muszę się zbierać skarbie…
Lauren-
Och Rzólek! Jak możesz?
Rzólek-
Przepraszam cię, ale o 9:50 mam konferencję…
Lauren-
Jej, to szkoda…hmm…może dzisiaj spotkamy się u ciebie?
Rzólek-
O! To jest świetny pomysł! Zatem o 22:00 u mnie w hotelu?
Lauren-
Super! Do zobaczenia…
Rzólek-
Papa, kochanie!
A CO SIĘ DZIEJE U
??? 10:00
Malwina-
No, i jak mnie złapał za tyłek to sobie pomyślałam, że nie jestem jakąś lalką
co ją można obmacywać bezkarnie. Tak jakoś wyszło, że walnęłam jego głową
o mur z betonu…
Malwina właśnie opowiadała dziewczynom o
wczorajszym zdarzeniu. Miały ubaw jak nigdy.
Wiesia-
Bardzo dobrze, niech się nauczy…
Chce
ktoś kawki?
Ziuta-
Ja poproszę.
Stasia-
Ja też się napiję.
Ziuta-
Stasiu, nie przesadzaj. Przez egzaminy pijesz tę kawę litrami…
Wkrótce
dziewczyny zebrały się i poszły do szkoły, a Wieśka i Ziuta zostały same…
Wiesia-
Co robi Rzólek? To dopiero trzeci dzień…
Ziuta-
Nie wiem, nie dzwoniłam do niego dzisiaj…
Wiesia-
Nie?
Ziuta- No…trzy razy, ale nie odbiera…Na pewno jest na konferencji!
Wiesia- Codziennie???
A może on…
Ziuta-
Nie, nie, nie! On się zmienił, on, on… już by mi tego nie zrobił!
Wiesia-
Hmm…Wcale tak nie myślisz…
Ziuta-
Jak to nie?!
Wiesia-
Po prostu chcesz żeby tak było. Boisz się przyznać, że to jest możliwe i
próbujesz się sama oszukać. Tak właśnie jest!
Ziuta-
Wiesiu, masz rację! Co ja mam teraz zrobić???
Wiesia-
No, na pewno nie lecieć do Francjii…
Ziuta
wbiła wzrok w laptopa.
Wiesia-
Hej, ty chyba nie??? …
Ziuta-
Możesz wejść na stronę lotniska?
THE
END OF 4th…
Ostatnio niezbyt wiele odświeżałyśmy naszego bloga, ale teraz: proszę :P
Pozdrowienia dla wszystkich czytelniczek...i czytelników!
Życzę miłych i słonecznych wakacjii :)
Juliett ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz